Wywiad z Growchu cz.2

Najczęściej na twoim Fanpage’u pojawia się Widmowe Trio. Skąd wziął się na nie pomysł?

Nie mam pojęcia. Po prostu się pojawili. Jestem pewna, że stworzyłam ich na jakieś lekcji polskiego, dlatego, że bardzo dużo rysowałam na lekcjach. Nie jestem po plastyku. Chodziłam do normalnego liceum do klasy politechnicznej. Nas mat-fizów, poloniści często traktują po macoszemu. Nasza pani  stwierdziła, że my w sumie wszystko umiemy. Lubiłam ją między innymi za to, że dawała nam fory. Ale chodzi o to, że my często nie robiliśmy nic wymagającego, dzięki czemu mogłam jednocześnie rysować i uczestniczyć w lekcji.

               Właściwie od początku wiedziałam, że pójdę na uniwersytet artystyczny, a nie na politechnikę. Czekały mnie zatem egzaminy wstępne. To na nich się skupiałam. Matura była dla mnie czymś co muszę zdać, ale nie ważne na ile procent. Szczerze, to ja przez szkołę się prześlizgnęłam. Miałam całkiem dobre oceny, choć nie skupiałam się na nich zbytnio. Także, na tych wszystkich lekcjach tak naprawdę rysowałam.

               W momencie, w którym stwierdziłam, że pójdę na animację, złamałam zakaz mojej pani od rysunku, która nie pozwalała nam rysować nic swojego. Czy raczej czegoś co odbiegało od standardów jakie są uznawane na egzaminach (np. manga raczej nie jest dobrze odbierana).  Pewnie  w tym momencie zaczęły się pojawiać takie trzy postacie, które miały pewne naleciałości z rzeczy, które mnie wtedy interesowały. W gimnazjum bardzo interesowałam się Marvel’em. Wiem, że teraz jak się patrzy na Trio to nie mają za dużo wspólnego. Powiedzmy sobie jednak szczerze: zaczęłam pracować nad Widmowym Trio w 2014 roku. Minęło już sporo czasu i oni się bardzo mocno zmieniali. W tej chwili są „ustabilizowani”, ale wtedy jak ich rysowałam na lekcjach, to dopiero zaczynałam ich opowieść.  Wstępnie mieli występować w książce. Napisałam jakieś 40 rozdziałów. Po czym to poległo – całe szczęście. Tylko dzięki temu teraz mogę robić komiks.

Podsumowując oni się po prostu pojawili. Są częścią mnie, moimi doświadczeniami i wewnętrznymi przemyśleniami.

A co właśnie z książką. Dlaczego w ogóle porzuciłaś książkę o Trio?

Byłam osobą, która zabierała się za dużo rzeczy na raz. Osobą, która jak to się mówi, robi wszystko i nic. To oznacza, że interesowałam się wieloma rzeczami, ale niczego nie potrafiłam zrobić dobrze. Troszkę grałam w tenisa, uprawiałam karate, jeździłam konno, wiele lat udzielałam się w harcerstwie, przez 2 lata uczyłam się grać na skrzypcach, trochę na pianinie, na gitarze. Nadal trochę śpiewam i maluję (akwarelą).

               W pewnym momencie zaczęłam też pisać i w liceum stało się to moim hobby.

Jeśli człowiek nie może się skupić na jednej rzeczy to nie jest w stanie dopracować niczego. Byłam za bardzo rozbita. Nie do końca wiedziałam, co z sobą zrobić. Owszem, po napisaniu pierwszej książki, prowadziłam kampanię, żeby ją wydać. Ale jak to zazwyczaj jest, młodym osobom wydaje się, że są lepsze niż są naprawdę. Potem następuje zderzenie z rzeczywistością. Moje nastąpiło na pierwszym roku studiów.

Śmieję się, że przez te trzy miesiące kampanii postarzałam się o 10 lat. Pierwszy raz spotkałam się z taką nieżyczliwością w Internecie. Teraz, gdy już to przebolałam, cieszę się, że to się tak skończyło.

Przez nieudaną kampanię miałam taką blokadę, że nie byłam w stanie nic napisać. Miałam nawet przez jakiś czas problemy ze scenariuszami do animacji na zaliczenie. Dodatkowo był to trudny okres, ponieważ byłam w trakcie sesji, co było naprawdę stresujące. Ciężka praca na studiach oraz kampania, która nie wyszła.

Gdyby  to się nie rozsypało to w życiu bym się nie zabrała za komiks. Wcześniej nie chciałam go robić, bo twierdziłam, że nie mam wystarczających umiejętności rysunkowych. No i tworzenie komiksu to naprawdę kupa roboty.

W momencie kiedy książka runęła, co było naturalne, zdałam sobie sprawę, że nie mogę porzucić tego wszystkiego. Naprawdę pracowałam nad tą historią ładnych parę lat i chciałam znaleźć sposób, żeby ją przekazać.

Wybrałam komiks, bo stwierdziłam, że animacja jest zbyt czasochłonnym medium do ukazania tak długiej historii jak historia Trio. (Na potwierdzenie tych słów – tworzę animację od września i jak na razie mam zaledwie trzy minuty filmu.) Niemniej tworząc komiks mocno czerpię z mojej przyszłej profesji. Przez to, że studiuję animację, ćwiczę tworzenie ujęć przez storyboardy, lepiej ogarniam storytelling i widzę jak to, co tworzyłam było niedopracowane. Co najmniej połowa wątków z książki zostanie przeze mnie odrzucona.

Nic nie dzieje się przez przypadek. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dzięki nieudanej książce stwierdziłam, że zacznę uczyć komiksu. Chyba dobrze na tym wyszłam.

A jakie masz rady dla początkujących rysowników? Na czym powinni się skupić. Jakie mają obrać sobie cele? Kim mogą się inspirować?

Na pewno niech nie inspirują się tylko jednym artystą, ale żeby wybrali wielu artystów, z których będą mogli czerpać inspirację. Natomiast jeśli chodzi o rady rysownicze i może trochę bardziej życiowe…

Ludzie naszego pokolenia są bardzo niecierpliwi. Jesteśmy nauczeni, że będziemy mieć wszystko od razu i, że to wszystko zdobędziemy bez większego wysiłku. Niestety nie ma czegoś takiego jeśli chodzi o warsztat. To nie jest tak, że usiądziesz raz na tydzień i po roku nagle będziesz mistrzem. Trzeba w to włożyć naprawdę dużo pracy. Wiele lat pracy. Trzeba sobie z tego od początku zdawać sprawę. I być dla siebie miłym.

Miej dużo cierpliwości do samego siebie. Nie będzie ci wszystko wychodziło od razu. Na samym początku będziesz musiał zabrać się za takie rzeczy, które mogą wydać ci się nudne, ale bez nich nie rozwiniesz warsztatu.  Takie jak na przykład studium. Najłatwiej jest rysować z fotografii, ale najlepiej jest mimo wszystko rysować z natury. I rysować dużo. Naprawdę bardzo dużo.

W Internecie jest bardzo sporo poradników, z których warto korzystać. Nie wychodź z założenia, że „na pewno dasz radę rozgryźć to wszystko sam”. Przez to, że mamy  dostęp do wielu informacji, ludzie wręcz oczekują od nas, że z tego skorzystamy (mówię o przypadku, kiedy chcemy zajmować się rysunkiem na poważnie). Jeśli powiesz, że rysujesz przez x lat i nadal nie wiesz czegoś, co uchodzi za podstawę podstaw, ludzie będą dziwnie na ciebie patrzeć. I to też mówię z doświadczenia. Konkretniej: byłam studentem animacji bez znajomości 12 zasad animacji. Krótko mówiąc: wyszłam na ignoranta. Tym bardziej, że na YouTub’ie istnieje film, który idealnie to tłumaczy i znalazłabym go bez problemu, gdybym trochę się zainteresowała.

Niektórzy nie chcą czerpać z wiedzy innych, ponieważ myślą, że jest to oszukiwanie. Tak samo jest ze zdjęciami referencyjnymi. Ludzie nie chcą ich używać. Nie wiedzą jak coś narysować, ale i tak nie spojrzą na zdjęcie. A przecież nie rozpracują samodzielnie wyglądu czegoś co istnieje, bez analizy tego.

Teraz coś o różnicy między rysunkiem jako hobby i jako profesji. Jeśli rysujesz hobbystycznie  to możesz mieć coś takiego jak artblock. Możesz sobie wtedy zrobić przerwę i wrócić do rysowania, kiedy tylko będziesz miał na to ochotę. W końcu chodzi o zabawę.  Ale w zawodzie wygląda to inaczej. Nie ma czegoś takiego, że w sumie mi się nie chce to dzisiaj nie porysuję.  Jeśli będziesz miał zlecenia i deadline, będziesz musiał pracować.

Dlatego rysowanie to wcale nie jest taka fajna praca, jak wydaje się wielu osobom. Jeżeli zastanawiasz się nad byciem profesjonalnym rysownikiem to zastanów się z 10 razy. Raczej nie będziesz pracować tylko wtedy, kiedy masz wenę. Wstaniesz rano i będziesz musiał wziąć ten rysik choć będziesz miał ochotę położyć się na podłodze, i zacząć płakać. Ale i tak będziesz musiał rysować. (Mówię z doświadczenia) Ludzie nie rozumieją, dlaczego profesjonaliści tak sobie każą płacić za niektóre rzeczy. Nie widzą tego po prostu ile oni pracują.

Nie znaczy to jednak, że masz pracować absolutnie bez przerwy. Wręcz przeciwnie. Musisz dbać o odpoczynek, inaczej szybko się wypalisz. Chodzi o to, żeby utrzymać równowagę.

Nie chcę, żeby praca rysownika/animatora brzmiała jak straszne tortury i najgorszy zawód świata. Zawsze będą gorsze i lepsze dni, nie ważne co zamierzasz robić w życiu. Wiele osób zraża się jednak do rysunku, ponieważ z biegu uważają to zajęcie za lekkie i przyjemne, i porzucają je przy pierwszej nieudanej próbie czy krytyce. Jeśli mimo przeciwności takich jak krzywe drugie oko, perspektywa czy rysowanie stóp i dłoni nie przestaniesz próbować, możesz zyskać naprawdę świetną pasję.

Post Author: DodoDan

30 thoughts on “Wywiad z Growchu cz.2

    Ala

    (Maj 19, 2019 - 5:06 pm)

    Nie mam niestety talentu jeśli chodzi o rysowanie. Chętnie poczytam więcej takich wywiadów. 🙂

    Lilianna

    (Maj 19, 2019 - 6:08 pm)

    Jak juz wspomniałam wcześniej nie umiem ladnie rysować. Zazdroszczę Growchu że potrafi a zarazem podziwiam takie osoby.

    Bookendorfina

    (Maj 20, 2019 - 6:56 am)

    Podziwiam osoby, które potrafią rysować, do tego potrzebna jest iskra talentu, której mnie brakuje. 🙂

    MonikaŁ

    (Maj 20, 2019 - 8:21 am)

    Podziwiam lubi, którzy rozwijają w sobie pasję. Super.

    Aleksandra NS Blog

    (Maj 20, 2019 - 8:25 am)

    Czytałam pierwszą część i była fajna. Ta jest jeszcze lepsza. Pozdrawiam 🙂

    Aleksandra Rutana

    (Maj 20, 2019 - 9:03 am)

    Chciałabym umieć ładnie rysować! Dziewczyna wydaje się być naprawdę okej 🙂

    Zaczytana na zabój

    (Maj 20, 2019 - 11:17 am)

    Gratuluje zawsze z całego serca osobom, które mają talent do rysowania

    skucińska

    (Maj 20, 2019 - 4:58 pm)

    Nie mam talentu do rysowania , natomiast moja siostra skończyła szkole plastyczną

    Monika Monime.pl

    (Maj 20, 2019 - 7:10 pm)

    Muszę podrzucić link do wywiadu koleżance-rysowniczce. Przydadzą jej się te rady.

    Mayka.ok

    (Maj 20, 2019 - 7:26 pm)

    Fajnie było dokończyć ten wywiad.. nigdy nie słyszałam o tej dziewczynie, ale z chęcią obejrzę jej prace 😀

    Agusława

    (Maj 21, 2019 - 7:18 am)

    Studentka animacji… nie wiedziałam, że istnieje taki kierunek!

    Justyna

    (Maj 21, 2019 - 11:08 am)

    Ja rysowania nie mam we krwi i podziwiam tych którzy pięknie rysują

    Miye's Imaginations

    (Maj 21, 2019 - 11:21 pm)

    Bardzo ciekawa kontynuacja wywiadu, chociaż zawsze mi żal, jak ktoś porzuca jakąś ideę.

    Karolina Klim

    (Maj 22, 2019 - 12:47 pm)

    Lubię czytać wywiady oraz słuchać wywiadów. 🙂 To tak jakby rozmawiać z kimś.

    Ruda Maruda

    (Maj 22, 2019 - 6:30 pm)

    Druga część wywiadu porywa jeszcze bardziej 🙂

    Aga

    (Maj 23, 2019 - 6:36 am)

    Mega pomocny wywiad! Super piszesz 🙂

    zaczytanamarzycielka8

    (Maj 23, 2019 - 6:46 am)

    Wywiad na wielki plus 😉 zazdroszczę talentu.

    Natalia Róża Świat Tomskiego

    (Maj 23, 2019 - 8:31 am)

    Ja takiego talentu nie posiadam,ale bardzo cenię ludzi, którzy potrafią spełniać się zawodową dzięki swojej pasji. Bardzo mądry wywiad!

    Toukie

    (Maj 23, 2019 - 8:46 am)

    Zgodzę się z Growchu- nic nie dzieje się bez powodu. Bardzo ciekawa kontynuacja wywiadu.

    Vai Bewitched

    (Maj 23, 2019 - 9:30 am)

    Teoretycznie rysunku więc można się nauczyć… Ale to nie dla mnie… Brak mi cierpliwości. 🙂 Wywiad inspirujący.

    Iskierka_czyta

    (Maj 23, 2019 - 5:45 pm)

    Ciekawy wywiad!

    Viki

    (Maj 25, 2019 - 5:13 pm)

    Ciekawy wywiad. Na pewno bardzo przydatny osobom które interesują się rysownictwem

    Wiewiórka w okularach

    (Maj 25, 2019 - 6:18 pm)

    Wszystkie zawody mają swoje lepsze i gorsze strony, a rutyny i zmęczenia nie da się uniknąć. Trzymam kciuki za dalszy rozwój Growchu i oby było tylko lepiej 🙂

    Ewagnes

    (Maj 25, 2019 - 7:27 pm)

    Umikem rysować ale nie aż tak pięknie. Każdy zawód ma swoje lepsze i gorsze strony, ale w każdej pracy jest sie zmeczonym

    Aleksandra_B

    (Maj 26, 2019 - 4:20 pm)

    Och, jak ja dobrze znam ten stan, kiedy to chce się do czegoś porządnie przysiąść, a jednak umysł nakazuje robić kilka, a nawet kilkanaście rzeczy równocześnie. Chcę pisać? Dobra, to w tym samym momencie muszę pograć, przeczytać książkę, obejrzeć coś na YouTube, porozmawiać z przyjaciółką, poszukać jakiejś fajnej muzyki… Nazywam to pieszczotliwie zadaniowym ADHD (chociaż samo ADHD by wystarczyło, ale ciii…). Dlatego myślę, że trzeba to wreszcie ogarnąć, kopnąć się w tyłek, bo inaczej… Lipton!

    Kinga

    (Maj 26, 2019 - 5:34 pm)

    Dziewczyna mocno stąpajaca po ziemi. Życzę jej wszystkiego najlepszego.

    Stacja Książka

    (Maj 26, 2019 - 6:53 pm)

    Druga część wywiadu, tak samo dobra jak pierwsza 🙂 Przeczytałam z ogromną przyjemnością.

    toksyczna kosmetyczka

    (Maj 27, 2019 - 8:23 am)

    Z przyjemnością przeczytałam ten wywiad.

    Gdzie jest smoczek

    (Maj 27, 2019 - 8:59 pm)

    Bardzo ciekawy wywiad. Gorąco polecam i równie zapraszam wszystkich którzy maja również pasję rysowanie 🙂 🙂

    ania

    (Wrzesień 11, 2019 - 9:54 pm)

    bardzo interesujący wywiad

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *