Recenzja „Baśniarz” Antonia Michaelis

 

Opis z tyłu książki:
 
„Jego usta były zimne jak śnieg, ale biło z nich ciepło jedwabnej czerwonej tkaniny, tkaniny z pokładu statku. Poczuła jego język i pomyślała o wilku. „A jeśli to prawda? Jeśli ta baśń jest prawdziwa? Pocałunek i śmiertelne ugryzienie w kark. Wszystko się zgadza. Co, jeśli właśnie całuję mordercę?”.


Anna i Abel – historia miłości, rozwiewająca wszelkie wątpliwości.

ABEL TANNATEK, outsider, wagarowicz, handlarz narkotykami. Mimo to Anna zakochuje się w nim do szaleństwa, gdyż wie, że Abel ma jeszcze inne oblicze: łagodnego, smutnego baśniarza, opiekującego się młodszą siostrą. Niezwykła opowieść, którą snuje Abel, fascynuje Annę do tego stopnia, że dziewczyna nie może o niej zapomnieć. Granica między rzeczywistością a fantazją stopniowo się rozmywa. A jeśli jej fabuła wcale nie jest fikcją i obawy Anny są uzasadnione? Ten, którego kocha, może okazać się równocześnie jej największym wrogiem…”

 
To jest właśnie napisane na odwrocie książki. A jaka jest prawda?
Anna – główna bohaterka, która żyje w swoim świecie. Od pierwszych stron książki widać, że jest ona typową szarą myszką. Niewinną osóbką, która żyje w świecie idealnym. Myśli o tym co ma nadejść. O maturze i studiach. Nie zna brutalności życia, w przeciwieństwie Abla. Chłopaka, który zrobi wszystko dla swojej młodszej siostry.
Przygoda Anny rozpoczyna się, gdy w Sali znajduje szmacianą lalkę. Oddaje ją Ablowi. Było to na tyle niespotykane, że dziewczyna nie może o tym zapomnieć. Zastanawia się co jest prawdą o Ablu, a co kłamstwem.
Pragnie sama poznać prawdę. Mimo wielu trudności udaje jej się poznać tę stronę Abla, którą zna niewielu – baśniarza.
Abel snuje historię, która wciąga Annę. Dziewczyna zastanawia się, czy ta historia dzieje się naprawdę. Zbyt wiele faktów z baśni i rzeczywistości, która ją otacza pokrywa się.
Jest to książka, która z każdym rozdziałem wciąga. Nie można się od niej oderwać. Czytając miałam wrażenie jakbym czytała dwie książki. Jedna była o historii Abla i Anny, a druga o pewnej Księżniczce, która próbuje dotrzeć na stały ląd.
Obydwie historie trzymały w napięciu do samego końca. Pełna zwrotów akcji oraz scen, które doprowadzą do łez – w tym pozytywnym jak i negatywnym znaczeniu.
Ich historia pokazuje jak małe z pozoru nieistotne rzeczy potrafią diametralne zmienić życie człowieka – jak znaleziona przez przypadek lalka. Uświadamia jakie w rzeczywistości potrafi być życie. Przekłuwa naszą bańkę mydlaną, ukazując prawdę.
 
0 0 vote
Article Rating

Post Author: DodoDan

Subscribe
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Aleksandra Załęska
Aleksandra Załęska
1 rok temu

Co prawda ta książka nie jest w typie książek, które lubię czytać, ale z tego co piszesz może być to intrygujące spotkanie czytelnicze 🙂

Beata Herbata
1 rok temu

Brzmi całkiem ciekawie, zwłaszcza początek 🙂

Olga
1 rok temu

Totalnie nie moja tematyka…

Marta G.
1 rok temu

Niestety nie czuję się zachęcona do przeczytania tej książki 🙁

blogierka
1 rok temu

Na pewno kogoś zachęci- alemnie tym razem nie.

Books My Love
1 rok temu

interesująca pozycja, i ciekawe doznanie czytając książkę z dwóch perspektyw 🙂

ewa
ewa
1 rok temu

To raczej nie lektura dla mnie, ale z pewnością znajdzie grono czytelników 🙂

Agnieszka
Agnieszka
1 rok temu

Bardzo mądry jest ten tekst:) miło się czyta:)

Ewa www.inaisewa.blogspot.com

Bardzo interesująco się zaczyna.

Daj się złapać książce

Nie słyszałem o niej ale mam coraz większą chęc na książki obyczajowe 🙂

TosiMama
1 rok temu

W wolnej chwili, bez innej książki pod ręką, czemu nie;) Muszę o niej pamiętać.

swiat karinki
1 rok temu

Zapowiada się ciekawie ale narazie brakuje mi na nią czasu

Bookendorfina Izabela Pycio

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele przesłań skrywają w sobie przedmioty, z którymi związane są pewne historie, ciekawie się je odkrywa. 🙂

Kaśka -Poligon Domowy
7 miesięcy temu

Niby zupełnie nie dla mnie, a jednak coś mnie przyciąga 🙂

Ewelina
Ewelina
6 miesięcy temu

Nie czytałam tej książki, ale już sam opis bardzo mnie kusi by po nią sięgnąć. Jestem jej bardzo ciekawa dzięki Twojej recenzji. 🙂

Aleksandra
6 miesięcy temu

Książki nie znam, ale brzmi intrygująco 🙂 Zapiszę ją do swojej listy.

Zaeta
Zaeta
6 miesięcy temu

Zawsze jestem wdzięczna za recenzję książki zanim sięgnę po daną pozycję. Prawdą jest, że mamy różne zainteresowania i nie wszystkim musi podobać się to samo, jednak bywało i tak, że zwróciłam uwagę na jakąś książkę własnie po zapoznaniu się z recenzją. Jeśli chodzi o Twoją sugestie to jeszcze moment się zastanowię, niemniej dziękuję.