Mirosława Borowa – Pierwsza ilustracja

Pamiętacie opowiadanie „Mirosława Borowa”?

„Mirosława Borowa” to jedno z pierwszych opowiadań jakie napisałam. Jeszcze na starego bloga, a jest jednym z moich ulubionych, gdzie zaczęłam bawić się stylem oraz kreacją świata.

Ci co chcieliby odświeżyć sobie opowiadanie, albo odkryć je pierwszy raz zapraszam tutaj!

-klik-

Leszy to opiekun lasu, zwany też Borowym. Pewnego dnia, podczas rutynowego sprawdzania lasu dostrzega zagrożenie.

Ogień. Pierwotny żywioł, który może zniszczyć Jego las, Jego dom.

Jednak nie jest to największe wyzwanie z jakim zmierzy się tamtego dnia. Jego największym problemem okazuje się mała, przerażona dziewczynka. Znaleziona nieopodal krawędzi lasu dokąd dotarł niszczycielski żywioł.

Co z dzieckiem zrobi wielki strażnik lasu?

Tego dowiecie się czytając opowiadanie 😉

Mirosława Borowa i leszy

A te raz trochę o samym rysunku

Wielka bestia w centrum rysunku to Leszy, potwór chroniący zwierzęta oraz wszystkie inne bestie żyjące w lesie.
Bywa dobry, jeśli ludzie nie niszczą jego domu, a jeśli ktoś naruszy spokój lasu ma z nim do czynienia.
Mój Leszy to opiekun lasu, który mierząc się z niszczącym żywiołem trawiącym jego las, znajduje małą przerażoną dziewczynkę, Mirosławę.

Ta ilustracja pokazuje moment w życiu tej dwójki, który zmienił wszystko.

Drobne zastrzeżenia do ilustracji mam. Jednym z nich jest to, że troszkę nie wyszła mi postać Mirosławy jako dziecka. Tu takie zastrzeżenie jeśli chodzi o technikę.

Reszta proporcji jest w porządku. Sam styl Leszego jest genialny, ale wyobrażałam go sobie jako postać bardziej masywną. Za to jest bardzo wysoki w porównaniu do człowieka.

Sam wygląd Leszego inspirowany był wyglądem Leszego z książki „Bestiariusz Słowiański” autorstwa W. Vargasa oraz P. Zycha.

Trochę nostalgii

Dopiero jak zrobiłam ten rysunek uświadomiłam sobie jak dawno napisałam to opowiadanie. Tak jakoś dopiero zdawał sobie sprawę, że to już ponad dwa lata temu.

Jest to jedno z moich pierwszych opowiadań pisanych na poważnie, które trochę pozmieniało w moim życiu. Głównie dlatego, że to opowiadanie zapoczątkowało moją karierę w magazynie społeczno-kulturowym E-kreatywni.eu.

Tak jakoś trochę nostalgicznie się zrobiło.

1 1 vote
Article Rating

Post Author: DodoDan

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments