Warszawskie Zoo

W ostatnią sobotę wybrałam się z rodzicami do Warszawy. Miałyśmy niesamowite plany – chciałyśmy zobaczyć Zoo, zobaczyć panoramę miasta z Pałacu Kultury oraz zwiedzić Łazienki. Nie spodziewałyśmy się, że wyprawa w Zoo zajmie nam, aż pięć godzin. A i tak wszystkiego nie zobaczyłyśmy.    Bilety kupiłyśmy na miejscu w automacie – jest to o wiele […]

Wycieczka do Poznania

Ostatnio spędziłam cały dzień w Poznaniu w okolicy Starego Browaru.  A powodem naszego wyjazdu były studia mojej siostry – złożyła ostatnie papiery i już oficjalnie jest studentką. Jestem z niej ogromnie dumna!  Następnie wybrałyśmy się do sklepu artystycznego. Moja mama go wypatrzyła. Muszę przyznać, że sklep jest dobrze zaopatrzony. Kupiłam cienkopis o grubości 0,05 oraz kredki […]

Raport z Pyrkonu!

Wczoraj pojechałam z siostrą na Pyrkon. Tylko w sobotę, ale ważne, że chociaż na jeden.  Zależało nam, aby dostać się do Poznania przed 10, zanim wszystko się zacznie.  Wstałyśmy około szóstej, aby zdążyć na pociąg za dwadzieścia ósma.  Testowanie aparatu w pociągu! Najpierw udaliśmy się  po informatory, a moja siostra musiała nam zniknąć z oczu. […]

Muzeum Narodowe w Poznaniu

We wtorek wyjechałam z klasą do Poznania do muzeum. Polonistka zabrała nas na wykład „Jak analizować obraz?” Taki wykład ma nas wspomóc do matury. Czy pomoże? Raczej tak, Przewodniczka dużo opowiadała nam o obrazach i mogliśmy się do niego włączyć (głównie odpowiadaliśmy na pytanie). Ogółem podobało mi się. Lubię oglądać takie wystawy i słuchać o […]

Chmury – pod każdym kątem

Każdy zachód słońca jest inny i inaczej maluje świat, a jeśli w dłoni ma się jeszcze aparat to różnią się od siebie diametralnie.  Moja mama wypatrzyła naprawdę ładny zachód, a ja pobawiłam się kilkoma filtrami w aparacie. Wszystkie poniższe zdjęcia ukazują to samo miejsce. Jedno strasznie mi się podoba, a wam które najbardziej przypadło do […]

Jarosławiec – dzień 2

Jarosławiec cz. 1  Następnego dnia po śniadaniu ponownie wybraliśmy się na plażę. Tym razem było słonecznie i ciepło. Psy wchodziły do wody, kąpały się i miziały w piasku. Koło pierwszej poszliśmy na obiad i wróciliśmy do ośrodka. Wypiliśmy ze znajomymi kawę i pojechaliśmy do domu.   

Jarosławiec – dzień I

Z rodziną wybraliśmy się nad morze do Jarosławca. Około pięciu godzin w aucie z dwoma psami, a jeden z nich miał chorobę lokomocyjną. Było trochę ciężko, ale mieliśmy podkłady. Droga minęła w miarę spokojnie. Dojechaliśmy o wpół do drugiej. Szybko się rozpakowaliśmy i ruszyliśmy na plażę z naszymi psami ( Tosią i Tolą). Padało, a […]